Sępólno. Gorące lato


Minione upały dały się we znaki. Najlepszym sposobem na orzeźwienie dla miejscowych i przejezdnych pozostaje plaża. Urokliwy widok Jeziora Sępoleńskiego położonego w centrum miasta, zdaje się być dostateczną pokusą dla turystów. Jaka jest ich opinia? Zróżnicowana.

Już na samym wstępie nie odczujemy problemu ze znalezieniem miejsca do „ulokowania się”. Nie widać zbyt wielu obcych twarzy, co tłumaczyłoby niektóre opinie miejscowych, że brak tutaj atrakcji, aby turystę przyciągnąć. – Morski piasek już nie jest w takim stanie jak rok temu, trzeba uważać, żeby nie skaleczyć się w stopę – skarży się Rafał, plażowicz z pobliskiego Piaseczna. Na pewno plusem jest boisko do piłki siatkowej, które przyciąga sporo zainteresowanych. – To, co naprawdę nas irytuje, to fakt związany z wieszaniem siatki do piłki. Problem wygląda następująco: grupa osób, które chcą pograć w siatkówkę, musi sama zawiesić siatkę, następnie po skończonej grze, jeżeli nie ma kolejnych chętnych, powinni ją zdjąć. I tak na okrągło, niezależnie od pory dnia. Uważamy, że nie stanie się nic złego, a wręcz może dużo pomóc, zarówno nam, ale i młodszym, gdyby ratownicy sami byli odpowiedzialni za to boisko. Tym bardziej że jest ich kilku i zawsze jeden mógłby rano siatkę zawiesić, a wieczorem ją ściągnąć. Tylko z taką mamy prośbę - reszta jest w jak najlepszym porządku – komentuje miejscowa młodzież. – Nie mamy czego się wstydzić. Plaża nie jest najgorsza. Drobne sprawy, które mogłyby nas zadowolić, to z pewnością prysznic, wystarczyłby jeden i mała budka z napojami, lodami, czy innymi produktami. Żeby kupić napój, musimy jechać do oddalonego sklepu. Jeśli chodzi o stan wody, faktycznie w porównaniu z kąpieliskiem np. nad Juchaczem, jest zanieczyszczona – stwierdzają zgodnie Łukasz i Przemek z Sępólna. Woda z pewnością nie należy do najczystszych, dlatego dużo osób decyduje się na okoliczne plaże m.in. Piłę w Borach Tucholskich. Wśród plażowiczów udało znaleźć się kilku turystów.

–  Miejsce, w jakim znajduje się plaża, z pewnością wywołuje pozytywne wrażenie. Jest to jedna z głównych tras, zatem wiele osób, widząc tak piękne tereny powinno się zatrzymać, by zażyć chwili ochłody, tak jak my to zrobiliśmy. Czuję się spokojna, szczególnie dlatego że dzieci są pod stałą obserwacją ratowników. Jest dla nich wyznaczone kąpielisko, plac zabaw, to bardzo ważne. Co mnie zaskoczyło, to brak przebieralni, jakiejkolwiek. Uważam, że na takiej plaży zdecydowanie powinny się one pojawić. Co jest również istotne, to brak baru bądź zwykłej budki z napojami. Niestety, nie wszystkich stać na zakup zwykłej wody w tutejszym hotelu – odpowiada pani Beata, turystka z Białegostoku. Łatwo zauważyć różnicę pomiędzy spostrzeżeniami przyjezdnych a miejscowych plażowiczów. Ci drudzy są bardziej powściągliwi i pesymistyczni w związku z tematem, który ich zdaniem jest poruszany bardzo często, bez większych rezultatów. – Wiele rzeczy wydaje się być absurdalnymi. Budowano nową budkę dla ratowników, po czym ją rozebrano. Tu naprawdę nie jest konieczne wiele inicjatywy, np. proste przebieralnie, do których potrzeba paru desek – mówią mieszkańcy Sępólna. – O tym się mówi bardzo często, ale i tak nie przynosi to żadnych efektów. Nie ma żadnych skutecznych sposobów, żeby przyciągnąć osoby z zewnątrz. Określiłbym to nawet „martwą plażą” – komentuje inny wypoczywający. Miłośnicy tutejszych terenów nie powinni obciążać swoich plecaków dodatkowym ciężarem namiotów. Brak pola namiotowego, jest główną przeszkodą w pozyskiwaniu turystów.

Opinie wielu rozmówców są zgodne. Młodzi i starsi plażowicze „wołają” o przebieralnie, prysznic , zimne napoje i gorące przekąski. Niestety, nie od nich zależy, czy ten głos odbije się głośnych echem. Nie ulega wątpliwości, że proste, drobne sprawy stają się w Sępólnie najbardziej trudnymi. Pewne jest, że dobrze znany temat plaży sępoleńskiej, powinien być poruszany do skutku. ,,Nie mamy się czego wstydzić” - uznał jeden z mieszkańców, a zatem pewnie mamy się czym pochwalić. Dlaczego więc nie wykorzystać walorów krajobrazowych sępoleńskiej plaży i nie zainwestować w końcu w jej elementarną infrastrukturę?

Monika Sobiechowska

* * * *

Oferta sępoleńskiej plaży od czasu ,,zwalczenia” słynnej barki jest bardzo uboga. Wielu zdegustowanych plażowiczów zastanawia się, dlaczego burmistrz stanął po stronie lobby miejscowych zazdrośników, którzy, jak pies ogrodnika, sami nie zjedzą i drugiemu nie dadzą?

(pp)





Wiadomości Krajeńskie - Tygodnik lokalny - Sępólno Krajeńskie - Kościuszki 15 - Telefon : 388 10 95 - Email : redakcja@wiadomosci.zas.pl